Kilkanaście minut przed godz. 19 przestała działać strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (sejm.gov.pl). Do zdezaktywowania serwisu przyznała się grupa „Anonymous”, która w ten sposób protestuje przeciw ustawie „ACTA”.
Dyrektor biura prasowego Sejmu, Jan Węgrzyn, powiedział, że jeszcze nie wiadomo, czy awaria stron Prezydent.pl oraz innych jest wynikiem ataku hakerów. Specjaliści wyłączyli system i badają co się stało. Na pytanie, ile czasu strona nie będzie działała odparł, że nie wiadomo
Około godz. 22 przestały też działać strony Prezydenta (prezydent.pl), Premiera (premier.gov.pl) i Ministerstwa Kultury (mkidn.gov.pl) . Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że ABW i minister cyfryzacji Michał Boni monitorują sytuację w związku z podejrzeniem ataku hakerskiego.
Polski rząd chce rozmawiać o kontrowersyjnej umowie „ACTA”. – Zobaczymy co się uda ugrać – mówi Katarzyna Szymielewicz z organizacji Panoptykon. „ACTA” ma być nowym mocnym orężem w walce z piratami internetowymi. Do uznania internauty za pirata nie potrzebna będzie decyzja sądu, nikt też nie będzie słuchał tłumaczeń zatrzymanych (zasada domniemania niewinności została zepchnięta na boczny tor). Mało tego! „ACTA” zmusi dostawców Internetu do prewencyjnego monitorowania/inwigilacji swoich użytkowników (czyli do „podglądania” jakie dane wysyłamy/odbieramy).
„ACTA” to według wielu porażka demokracji, która jest chwalona i przedstawiana jako „sukces” polskiej prezydencji w UE. Nasz rząd podpisze ACTA 26 stycznia w Tokio (zrobi to R.Sikorski). Ustawę tę, nad którą prace rozpoczęto w 2007 roku, próbowano dosłownie przepchnąć pomijając mechanizmy demokracji ? do tego stopnia, że np. w Polsce zwykli obywatele nic na temat ACTA nie wiedzą.
Zapowiadano debaty – nie ma. Zapowiadano otwartość – tego też nie ma. Za to demokrację się niszczy, posłowie nie wiedzą, co podpisują, a wszystko to doprowadzi do tego, że blogerzy, naukowcy i przedsiębiorcy będą zaliczani do grona kryminalistów. A jeśli nie, to i tak będą stąpać po cienkim lodzie, by nie wdepnąć w opatentowaną przez kogoś dziurę z dodatkową literką R w kółeczku po prawej stronie.
ACTA to chyba jeden z najbardziej tajemniczych dokumentów. Przez długi czas nie ujawniano jego projektu. Ani stanowisk negocjacyjnych poszczególnych państw Unii Europejskiej. – W Szwecji na pytania o negocjacje można było otrzymać kartki z napisem, że to stanowisko rządu Szwecji, a niżej… od góry do dołu wszystko zamazane było flamastrem – mówi Piotr Waglowski.
Teraz dokument jest jawny. Według przeciwników bardzo niebezpieczny. I bardzo dobrze przygotowany. – Ten dokument bardzo dobrze się czyta. To bardzo dyplomatycznie, ogólnie i sprytnie napisany tekst. Nie ma tam haseł: precz z piractwem! Jest za to mowa o gwarancjach i prawach podstawowych. Ale według nas jest tam kilka postanowień, które wedle naszej wiedzy mogą powodować problemy – uważa Katarzyna Szymielewicz z organizacji Panoptykon.
ACTA drastycznie ograniczy wolność słowa w Internecie i sprawi, że już nigdy nie będzie taki sam. Blog AntyKomor.pl stanął po stronie przeciwników „ACTA” ponieważ rzeczona wolność słowa jest podstawowym prawem człowieka i nikt nie powinien go ograniczać w taki czy inny sposób.
Warto też przypomnieć, że wrześniu ubiegłego roku prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację która pozwala na wprowadzenie stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej w razie zewnętrznego zagrożenia w cyberprzestrzeni. – To jest potrzebna ustawa, na którą czeka nie tylko polski system bezpieczeństwa, ale także system „ogólnonatowski” – argumentował wtedy Komorowski.
Zgodnie z nowymi regulacjami prezydent będzie mógł – na wniosek rządu – wprowadzić jeden z trzech stanów nadzwyczajnych w razie zewnętrznego zagrożenia, np. przez wrogie działania w cyberprzestrzeni. Ustawa zmieniła przepisy dotyczące stanu wojennego, wyjątkowego oraz stanu klęski żywiołowej.




27. Styczeń 2012 at 4:26 am
Pytanie – czy człowieka, którego oboje teściowie byli ubekami (Nazwisko Dziadzia zmienione później na Dębowscy) można nazwać bojownikiem o wolność czy kretem w strukturach Solidarności.
25. Styczeń 2012 at 9:21 am
Komorowski wielki bohater walk o wolność słowa dziś już obrósł w tłuszcz, gniewnego proroka dopadł szmal, zdrada płynie z ust…
22. Styczeń 2012 at 1:31 pm
Dziś, od godziny 13 trwa atak „Anonimowych” na stronę prezydent.pl, która w chwili obecnej leży i kwiczy ;-)
22. Styczeń 2012 at 12:57 am
Zwrot „tango down” to angielskie określenie, zaczerpnięte z żargonu żołnierzy, które w skrócie można przetłumaczyć jako „wróg wyeliminowany”.