Uroczystości pogrzebowe byłego prezydenta Czech, wielkiego przyjaciela Polski Václava Havla, zgromadziły w Pradze głowy największych i najważniejszych państw europejskich. Był m.in. prezydent Niemiec Christian Wulff i Francji Nicolas Sarkozy. Zabrakło Bronisława Komorowskiego.
Dlaczego? -”Prezydent wrócił z Chin praktycznie bez głosu, z ciężkim zapaleniem gardła” – tak nieobecność swojego szefa w Pradze tłumaczył 23 grudnia rano w Radiu Zet m.in. Tomasz Nałęcz.
Jak donosi portal Niezalezna.pl, tego samego dnia Komorowski już wyzdrowiał. Uśmiechnięty zasiadł przed kamerą Polsat News i pełnym głosem odpowiadał na pytanie dziennikarza bez chrypki i nieprzyjemnego kaszlu. Wywiad wyemitowano następnego dnia.
Cud? A może to wynik „pracy” najzdolniejszych medyków w Polsce? „Raczej była to „choroba dyplomatyczna”, polegająca na znajdowaniu urojonych lub powiększaniu prawdziwych chorób, by się od czegoś wyłgać” – wyrokuje europoseł Ryszard Czarnecki (PiS).
Choć wiceprzewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Tadeusz Iwiński jest bardziej powściągliwy, to nie ukrywa, że opowieści o chorobie okazały się mało wiarygodne. „Wydaje mi się, że można było znaleźć lepsze rozwiązanie tej sprawy” – ocenia.
Były wiceszef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zwraca uwagę na pogłębiający się podział wśród państw Grupy Wyszehradzkiej. Czechy, Słowacja, Węgry i Polska miały wspólnie konsultować swoją politykę zagraniczną i się wspierać. A tymczasem ostatnio w sprawach europejskich Polska opowiedziała się po stronie Niemiec i Francji, porzucając Czechy. Brak prezydenta Komorowskiego w Pradze wzmocnił jeszcze ten podział.




6. Styczeń 2012 at 4:59 pm
Bravo fighter,dobra odpowiedz .Tych sprzedawczykow sie namnozylo.Kiedy Bog milosierny zabierze ich do siebie ,no moze nie do siebie ale do swego rywala Szatana .To jest ich miejsce
A tak na marginesie ,dobrze ze nie pojechal ,po co Hawel mial by sie w trumnie denerwowac
5. Styczeń 2012 at 7:16 am
Do MNB – O złodziejach i przestępcach, którzy od 20 – tu lat niszczą ten kraj – tyle, że Ty nie jesteś dla mnie partnerem do takiej rozmowy – nie ta liga.
4. Styczeń 2012 at 5:56 pm
Buuuu w obliczu śmierci nie ma znaczenia kto z kim współpracuje , bo na pogrzeb przyjeżdżają osoby najbliższe .
tie_fighter dla ciebie to wszyscy złodzieje , bandyci i przestępcy ,a więc o czym z tobą rozmawiać ?
2. Styczeń 2012 at 7:09 am
Do: MyślenieNieBoli – Gratuluję „intelekualisto” z szerokimi horyzontami. Twoja wypowiedź znamionuje czytelnika Wyborczej i widza TVN a twoją znajomość historii najnowszej weryfikuje sam wpis. Clinton to skompromitowany kłamca – krzywoprzysiężca, który nie jest reprezentatywną osobą na taką okoliczność a Wałęsa nie lepszy.
31. Grudzień 2011 at 3:36 pm
Jeżeli była to „choroba dyplomatyczna” , to tylko po to ,zeby na pogrzeb pojechał prezydent Lech Wałęsa , czyli człowiek z takimi samymi zasługami dla Europy jak Havel .
Zresztą zamiast Obamy na pogrzebie był Clinton ,a zamiast Komorowskiego był prezydent Wałęsa , i jeżeli nie widzicie pewnych zalezności ,to polecam książki do historii
Wasze wypowiedzi zdradzają fakt,ze jesteście bardzo prostymi ludźmi ,z jeszcze bardziej zawężonymi poglądami
1. Styczeń 2012 at 4:13 pm
Co z tego, że zamiast Obamy na pogrzebie Havla był Clinton? Czy USA utrzymuje bliskie stosunki z państwem Czeskim np. poprzez wspólne działanie w Grupie Wyszehradzkiej? Nie. Amerykanie z Czechami nie współpracują tak „zażyle” jak Polacy a co za tym idzie wypadałoby, żeby Komorowski na pogrzebie był. Zatem wydaje mi się, że to ty „MyslenieNieBoli” powinieneś wziąć książkę od historii i przeanalizować stosunki pomiędzy w/w państwami. Prostactwem jest nazywanie kłamstwa „chorobą dyplomatyczną” i bronienie Komorowskiego w tej jakże jednoznacznej sytuacji.
29. Grudzień 2011 at 7:08 am
Leń śmierdzący i do tego mały krętacz – chociaż rzeczywiście nie przyliczył przynajmniej kolejnej wpadki, która byłaby nieunikniona – ciekawe tylko co by zmalował. Dla nas Polaków lepiej, że nie pojechał.
28. Grudzień 2011 at 6:14 pm
Przecież to proste skoro: „uroczystości pogrzebowe … zgromadziły w Pradze głowy największych i najważniejszych państw europejskich” Mr Wpadka nie jest ani największą ani najważniejszą głową. Słusznie zrobił – zna swoją wartość i miejsce :)